|
Trening bez piłek, ale za to ze szczególnym naciskiem na przygotowanie fizyczne. Tak wyglądał drugi dzień pracy w kaliskim Szczypiornie, które przygotowuje się do drugoligowych rozgrywek. W środę do zespołu nie dołączył żaden nowy zawodnik. – Spokojnie, już niebawem będziemy mieli komplet – zapewnia trener kaliszan, Zenon Łakomy, który przedstawił również plany drużyny na kolejne tygodnie.
Środa miała być dniem, w którym na parkiecie hali Arena pojawią się kolejni testowani szczypiorniści do występów w kaliskim klubie piłki ręcznej. Jednak nikt nowy się nie pojawił. - Spokojnie, niektórzy ze względów na przynależność do swoich macierzystych klubów, bądź innych pracodawców nie pojawili się, ale już niebawem będziemy mieli komplet i będziemy dalej intensywnie pracować - uspakaja trener Zenon Łakomy. Według naszych informacji swoją przydatność do gry w Szczypiornie mają zaprezentować jeszcze trzej zawodnicy. Szkoleniowiec zdradził nam wstępne plany na najbliższe tygodnie. - Kolejne dwa tygodnie będziemy trenować trochę mocniej, dwa razy dziennie. W tym drugim tygodniu rozegramy dwa sparingi i kilka gier wewnętrznych, żeby wiedzieć na kogo można liczyć. Myślę, że te dwa tygodnie będą wymownymi dla tej grupy. Chciałbym, żeby każdy poprzez pracę zainwestował w siebie, co przyniesie poprawę indywidualnej klasy i w konsekwencji wyniki całej drużyny - kontynuuje swoją wypowiedź. Prawdopodobne terminy wspomnianych sparingów to 11, 14 oraz 18 sierpnia. Godziny oraz rywale nie są jeszcze znani. - Na razie trenujemy bez piłek, ale już od poniedziałku to się zmieni. Jest to połączenie przygotowania motorycznego, ale z dużą ilością gry z piłką. Po prostu nie ma czasu, żeby dzielić te przygotowania. Jestem zwolennikiem tego, żeby zawodnik nawet z piłką spał. To się opłaci, bo technika w piłce ręcznej nie jest tak skomplikowana, ale kiedy się jej nie ma, to powoduje wielkie straty. Po pierwszych dwóch treningach z nowym zespołem Zenon Łakomy nie chce zdradzać, którzy zawodnicy wypadli dobrze, a którzy powinni wkładać więcej zaangażowania, jeśli myślą o grze w Kaliszu. - Mam spore doświadczenie i można sporo wychwycić kto, co, jak reaguje przede wszystkim na obciążenia. Natomiast nigdy nie można popełnić błędu i wystawiać opinii po tak krótkim okresie czy ktoś jest taki czy inny. Na razie tylko takie ogólne spostrzeżenia - twierdzi. W takim razie, czy kadrę zespołu i przydatność testowanych zawodników poznamy po zakończeniu obozu? - Może tak, a może nie. Po trzech tygodniach powinniśmy mieć sporo odpowiedzi, jak powinna się kształtować imiennie ta 20-osobowa kadra, którą chcemy mieć - zakończył Łakomy.
Nowsze newsy:
Starsze newsy:
|